Wiele osób zwraca się z zapytaniem dlaczego spółdzielnia nie reaguje na wyrzucanie żywności na trawniki przed budynkami i dokarmianie gołębi . Szanowni państwo gołębie szczególnie w lecie mają karmy pod dostatkiem . Ale jak każde stworzenie jeśli ma coś pewne to nie będzie się wysilać tylko będzie czekać aż „dobrzy ludzie podadzą „ Tymczasem nie dość że pozbawiamy ptaki instynktu i naturalnych zachowań to jeszcze sami sobie prokurujemy problem bo oczekujące na porę karmienia gołębie przesiadują i zanieczyszczają na obróbkach blacharskich , parapetach i balkonach mieszkań chwilowo niezamieszkałych. A odchody gołębie należą do najbardziej szkodliwych . Nie dość że przyśpieszają korozję blacharki to jeszcze w ich odchodach jest bardzo wiele drobnoustrojów szkodliwych dla człowieka . Z czego najbardziej szkodliwa to chlamydioza ale też inne które skutkują drożdżycą płuc , zapaleniem opon mózgowych . Niemniej ważne jest to że przy tak suto zastawionym stole pożywiają się też szczury . O ile gołębie można przepędzić i odlecą to szczury są dużo bardziej inteligentne a przez to są dużo większym zagrożeniem. I najwyraźniej liczba tych gryzoni rośnie gdyż stwierdziliśmy ponad 20 nor w skarpie .A dwa szczury w biały dzień, zachwycone ucztowały na kupce odpadków, które ktoś wykłada przy klatce V-tej.
To samo dzieje się przy klatce pierwszej i z obu stron budynku jeden.
Czy opłaty za mieszkanie są zbyt niskie ,żeby jeszcze wydawać pieniądze na konieczne odszczurzanie ?
Prosimy, w dobrze pojętym interesie wszystkich mieszkańców, nie dokarmiajmy szczurów . A jak już ktoś bardzo chce, niech dokarmia gołębie na swoim balkonie . Sąsiedzi przecież nie muszą sprzątać po naszym zamiłowaniu do gołębi . A poza tym przecież wszyscy wiedzą że w Krakowie gołębie karmi się na Rynku Głównym.
